Normalna sobota?

Dawno w zapomnienie odeszły soboty, kiedy to budziłam się zdziwiona koło południa i leniwie wałęsałam się między niedomytymi kubkami a niezrobionym…

Mój styczeń?

Jak na kogoś kto bardzo lubi pisać, nie bardzo mi to ostatnio wychodziło.  Przeczytaj też Ja? Emigrantką? Wydawało mi się, że…